Muzeum Luftwaffe zlokalizowane na byłym lotnisku RAF Gatow jest świetną propozycją dla każdego entuzjasty lotnictwa odwiedzającego Berlin. Mimo iż muzeum znajduje się 23km od centrum stolicy to można tam się dostać autobusem miejskim nr 135, ze stacji kolejowej Spandau w zaledwie 35 minut. Kolekcja muzeum jest bardzo zróżnicowana ze względu na historię Niemiec – mamy tam zarówno wschodnie jak i zachodnie maszyny, głównie z okresu Zimnej Wojny. Samo lotnisko jest byłą stacją RAF. Niestety muzeum nie posiada dużego budżetu i sporo samolotów wciąż stoi na otwartym powietrzu, przez co maszyny narażone są na ciągłe zniszczenia. Nie rozumiem tylko, czemu wejście do muzeum jest darmowe. Tak bogata kolekcja jest warta każdych pieniędzy za opłatę wstępu, a być może dzięki temu można by zachować samoloty w lepszym stanie. Nie zagłębiając się więcej w politykę muzeum, dodam, że na terenie lotniska panuje niesamowity klimat – cisza, spokój, ćwierkanie ptaków i… dźwięk migawki. Oprócz samolotów dostępnych na płycie lotniska mamy jeszcze 2 hangary i wierzę kontroli lotów, którą też można zwiedzić. Osobiście zabrakło mi czasu na wierzę kontroli lotów, ale mam nadzieję, że w przyszłości będzie jeszcze okazja tam wrócić.

Po przekroczeniu bramy lotniska czeka na nas dość pokaźna kolekcja samolotów z okresu Zimnej Wojny. Są to amerykańskie, sowieckie, francuskie, włoskie i angielskie produkcje.

W drodze do Hangaru 7 możemy się przyjrzeć technologii naziemnej jaką dysponowało państwo niemieckie.

 

Hangar 7 to kolejna mieszanka z okresu Zimnej Wojny. Mamy tu samoloty utrzymane w rewelacyjnym stanie, a gwiazdą hangaru zdecydowanie jest MiG-29.

W drodze do Hangaru 3 mijamy wierzę kontroli lotów, a przed nią australijską Dakotę, monument Starfigher’a oraz kilka pojazdów, rakiet, radarów itp.

 

Zanim wejdziemy do Hangaru 3, czeka na nas kolejna wystawa w głównej mierze helikopterów, ale nie zabrakło takich maszyn jak Antonov An-26 czy Transall.

Hangar 3 jest dość mocno zróżnicowany, ale to tutaj możemy się przenieść do początków historii lotnictwa, a także historii niemieckich osiągnięć w tej dziedzinie.

 

Zapraszamy TUTAJ do naszych pozostałych relacji z muzeów.

Pozdrawiam

Przemysław Burdziński