Belgia i Niemcy – Planespotting (Dzień 5)

Piąty dzień naszego wyjazdu (27.08.2017) miał upłynąć pod znakiem Ramstein – największej amerykańskiej bazy lotniczej w Europie. Od Piotra mieliśmy informację, że ewentualny ruch w niedzielę na lotnisku jest od godziny 13, także spokojnie mogliśmy pospać, tym bardziej, że wieczór dnia poprzedniego nie był krótki. Mimo wszystko, wraz z Kamilem chcieliśmy jeszcze raz podjechać pod siatkę Frankfurtu, gdyż niedosyt po jednym dniu był dość spory. Około godziny 10:30 rano mogliśmy znowu stawić się na parkingu Zeppelinheim i mieliśmy do dyspozycji „aż” 45 minut. Wbrew pozorom, w tym niedużym przedziale czasowym napotkaliśmy ogromną falę samolotów Lufthansy – B747-400, B747-8 i A380.

B747-400

B777

A340 po raz kolejny lądowało na 25R, więc muszę być zadowolony ze zdjęcia wykonanego z dużej odległości.

B777

B747-400

BAe 146

MD-11F

B747-400

B737

B747-400

A330

B747-400

B737

A380

Po krótkiej, satysfakcjonującej wizycie ruszyliśmy dalej w podróż. Po ponad godzinnej jeździe dotarliśmy do Dowództwa Amerykańskich Sił Powietrznych w Europie, a dokładniej mówiąc pod jego granicę, czyli siatkę bazy Ramstein.

Ramstein Air Base

Upał wręcz męczył tego dnia, było ponad 30 stopni, bezwietrznie i żadnego cienia. Pas 08/26 (południowy) był zamknięty ze względu na remont, a więc cały ruch odbywał się na pasie 09/27. Dużym plusem miejsca jest cisza i spokój, którą zakłócić jedynie mogą dźwięki silników odrzutowych lub turbośmigłowych. Jadąc tutaj mieliśmy nadzieje na złapanie C-5 Galaxy, najlepiej w wersji starszej niż „M”, a ja miałem nadzieję, na złapanie w locie jakiejkolwiek wersji, gdyż do tej pory nigdy nie widziałem ich w powietrzu. Niestety lądowania odbywały się na pasie 27, a starty z obu końców pasa 09/27. Trafik był zdominowany przez C-17 Globmaster III.

Boeing C-17 Blobemaster III

McDonnell Douglas KC-10A Extender 87-0122

Przez cały pobyt w Ramstein mieliśmy nadzieję, na wylot klasyka – B707 Open Skies. Niestety nic takiego się nie wydarzyło, a zdecydowanie było by to zdjęcie dnia i prawdopodobnie całego wyjazdu…

Kalitta Air wyszła z pasa 09, a więc zdjęcie możliwe było tylko na pasie, stąd ta „meksykańska fala”…

Na koniec naszego pobytu pojawił się w końcu C-5M Galaxy. Lądował na pasie 27, ale wykorzystał całą jego długość, więc był dość blisko nas. Wciąż nie jest to moje wymarzone zdjęcie C-5, ale w końcu zobaczyłem go w akcji, co często mnie mijało, zwłaszcza w tym roku.

Lcokheed C-5M Galaxy 87-0045

Po trzech godzinach spottingu postanowiliśmy wrócić do Frankfurtu na zdjęcia przy ostatnich promieniach słońca. Wróciliśmy w to samo miejsce co poprzedniego wieczoru, gdzie miałem nadzieję się zrehabilitować i wykonać lepszą pracę niż dzień wcześniej. Po czasie spędzonym w podróży powrotnej z Ramstein została nam niecała godzina do zachodu słońca. Zdecydowanie nasza ostatnia godzina we Frankfurcie była owocna, a na matrycy zarejestrowaliśmy kolejny MD-11 Lufthansy i A330 Air Namibia.

A319

A300

B737-800

A319

MD-11

A320 NEO

Embraer 190

B787-9

A321

A330

Za nami był kolejny, wyczerpujący, długi dzień. Jak się później okazało, noc wcale nie była dużo krótsza…

Z tego miejsca dziękujemy Piotrowi za towarzystwo, gościnę i pokazanie nam kilku atrakcyjnych miejsc na lotniskach i poza nimi. Pobyt we Frankfurcie będziemy na pewno bardzo długo pamiętać 😉

Pozdrawiam

Przemek

Social Share Counters
Ten wpis został opublikowany w kategorii Planespotting i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.