Portugalia – Planespotting (Dzień 1)

24-go stycznia około godziny 10:30 wylądowaliśmy wraz z Robertem w Lizbonie. Ku naszemu zdziwieniu była taka mgła, że ledwo widzieliśmy koniec skrzydła naszego samolotu. Trochę nas to zmartwiło, aczkolwiek spotting w stolicy Portugalii był w ewentualnym planie na wieczór, więc byliśmy dobrej myśli. Po odebraniu auta wyruszyliśmy w stronę Cascais, gdzie czekał na nas Gonçalo, który miał nam pokazać swoje lokalne lotnisko Cascais i razem mieliśmy kontynuować podróż do muzeum w Sintrze.

Około 12 byliśmy już na miejscu, z dość wielkimi nadziejami, gdyż miał tego dnia startować z Cascais prawdziwy klasyk – 48-letni Douglas DC-9, o numerze bocznym 5Y-BXM. Osobiście nie napalałem się mocno na ten start, gdyż Gonçalo informował mnie o wcześniejszych nieudanych próbach wylotu. Sporą zaletą niewielkiego lotniska była swoboda, z jaką można się tam poruszać, dlatego też mieliśmy okazję sfotografować DC-9 z kilku perspektyw. Ciekawostką jest, że był on największym samolotem jakie Cascais przyjęło w swojej historii. Samolot ten znalazł się w Cascais podczas swojej podróży z Kenii do Meksyku, gdzie zostanie przekazany nowemu właścicielowi, którym będzie Aeronaves TSM, operujący loty cargo. Lotnisko Cascais jest też w ciągłej fazie rozwoju, a w obecnej chwili znajduje się tu szkoła pilotażu, oraz operują stąd regionalne linie Aero VIP z kierunkami do Bragança, Portimão, Vila Real i Viseu. Również tego dnia mogliśmy zobaczyć dwa ATRy linii TAP przekierowane ze stolicy z powodu gęstej mgły. W oczekiwaniu na wylot DC-9 przemieszczaliśmy się wokół lotniska wykonując następujące zdjęcia:

ATR 72-600 TAP CS-DJB

Socata TB-9 Tampico CS-DAA

ATR 72-600 CS-DJH

Gdy zbliżała się godzina startu DC-9 (13:00), wyruszyliśmy na wzgórze przy końcu pasa 35, skąd rozciągał się ładny widok na lotnisko i pobliskie tereny.

Douglas DC-9 Astral Aviation 5Y-BXM

Cessna 152 II CS-DAT

Cessna 152 II G-CEYG

Chwilę po 13 zwątpiliśmy w wylot DC-9, więc postanowiliśmy podjechać bliżej aby sprawdzić, jak wyglądają przygotowania do wylotu. Niestety nie zapowiadało się na jakiś nagły wylot, więc na spokojnie wykonaliśmy kilka zdjęć z bliska. Mieliśmy również dobry widok na płytę lotniska znajdującą się po drugiej stronie pasa.Douglas DC-9

Kolejnym celem był przejazd na drugą stronę pasa, aby wykonać zdjęcia z innych perspektyw. 

Learjet 45, Learjet 40, Learjet 31

Podczas gdy my z Robertem robiliśmy zdjęcia, Gonçalo zniknął gdzieś na chwilę, po czym wrócił z informacją, że jednak DC-9 tego dnia nie wyleci. Była to dobra informacja i zła jednocześnie. Zła, gdyż chcieliśmy zobaczyć ten klasyk na niebie, a dobra dlatego, że dawało nam to szansę aby uchwycić go nocą. Plus był też taki,że nie musieliśmy czekać ani chwili dłużej i mogliśmy wyruszyć do Sintry, gdzie znajdowało się największe muzeum lotnictwa w Portugalii. Zanim wjechaliśmy do samego muzeum, mieliśmy okazję zatrzymać się pod pomnikiem Cessny upamiętniającym zespół akrobatyczny Asas de Portugal. Muzeum samo w sobie było rewelacyjne, a ustrzelone dwie sztuki DC-3 na terenie bazy uważam za jedną z największych atrakcji wyjazdu. Poniżej tylko kilka zdjęć z Sintry, gdyż Robert przedstawił to miejsce szerzej w swoim wpisie, do którego zresztą bardzo zapraszam.

Douglas DC-3 CS-TDA

Lockheeds: P-3P Orion & P-2V Neptune

Corsair II

Fiat G.91

Nord Atlas

Republic F-84G Thunderjet

Douglas C-47A Skytrain 6157

Do Cascais wróciliśmy już po zachodzie, tak jak wspomniałem wcześniej z zamiarem wykonania zdjęć nocnych. Dobrze, że Robert wziął ze sobą turystyczny statyw, co prawda trzeba było z nim powalczyć, ale w ostateczności efekty były zadowalające.

DC-9

Cessna 525A CitationJet 2 Plus

Dassault Falcon 2000

Po wykonaniu zdjęć musieliśmy niestety pożegnać się z Gonçalo i wyruszyć w podróż powrotną do Lizbony. Dzień był jak najbardziej udany, przede wszystkim świetne towarzystwo i dużo śmiechu. Chłopaki, dzięki za ten dzień, było super! Gonçalo hopefully we will see you soon, mutio obrigado amigo!

Pozdrawiam

Przemek