Od 20-go lipca w bazie RAF Lakenheath goszczą myśliwce F-16C (Block 40D i Block 40E). Samoloty te przyleciały z włoskiej bazy Aviano, w której stacjonuje 31st Fighter Wing, należący do USAFE. Na ćwiczenia zostało wysłanych 14 samolotów oraz 200 lotników z 510. Eskadry Myśliwskiej (510th Fighter Squadron), która wraz lokalnym 48. Skrzydłem Myśliwskim intensywnie ćwiczą od poniedziałku 23-go lipca. Piloci uczestniczą w szkoleniu w bazie RAF Lakenheath, aby ocenić zdolności samolotu i personelu, a także mają ćwiczenia w ramach operacji NATO z 48. Skrzydłem Myśliwskim oraz brytyjskimi sojusznikami. Szkolenia te są skupione na utrzymaniu wspólnej gotowości podczas budowania zdolności interoperacyjnych z NATO i innymi zasobami Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.

Dla nas, miłośników lotnictwa jest to doskonała okazja, aby wybrać się w okolicę siatki lotniska, aby obejrzeć akcję na żywo. Władze lotniska zapowiedziały już wcześniej wzmożony ruch w ciągu dwóch tygodni, co napawało optymizmem. Odwiedziłem Lakenheath 31-go lipca, zajeżdżając na próg pasa 24 o godzinie 9 rano. Było to na styk, gdyż 5 minut po moim przyjeździe zaczęły wyłaniać się pierwsze myśliwce F-16. Pierwsza fala wylotów i powrotów, rozciągnęła się na przestrzeni trzech godzin, gdzie w zasadzie niemal przez cały czas coś się działo. Tego dnia, w bazie wizytował również natowski Boeing C-17 Globmaster III. Poniższe zdjęcia zamieszczone w kolejności chronologicznej.

Po zakończeniu powrotów z pierwszej fali podjechałem na pobliskie RAF Mildenhall, gdzie stacjonują między innymi latające cysterny z 100th Air Refueling Wing. Zawsze jest tam szansa na złapanie tych maszyn podczas spoczynku na płycie postojowej. Ty razem wpadłem na „starego znajomego” o numerze bocznym 58-0100, a więc aż sześćdziesięcioletni samolot (prefix „58” oznacza rocznik). Mówię „stary znajomy”, gdyż w przeszłości udało mi się go kompletnie zwiedzić podczas pokazów Air Tattoo, gdzie często jest atrakcją. Od jakiegoś czasu nosi na dziobie naklejkę „sto dowodów” – na pewno nie bez przyczyny 😉

Również pod siatką Mildenhall dowiedziałem się od dwóch sympatycznych Brytyjczyków, że druga fala ćwiczeń zacznie się o godzinie 14:30. Miałem dzięki temu trochę czasu i mimo napiętego grafiku na wieczór mogłem wrócić na wyloty, ze świadomością, że powrotów już nie zobaczę. Mimo wszystko warto było, gdyż światło drastycznie zmieniło swoją pozycję i mogłem skorzystać z „Viewing Area”, a w bonusie samoloty kołowały w naszą stronę i były bardzo blisko, co u progu pasa 24 jest niemożliwe. Co ciekawe, wyjechały tylko F-16 i nie widziałem tym razem gospodarzy. Mogło się to zmienić później, ponieważ po 40 minutach musiałem opuścić miejsce i kierować się w stronę domu. Podczas 40 minut miałem okazję wykonać wiele zdjęć, a kilka prezentuję poniżej.

Z tego miejsca chciałbym wszystkich zachęcić do zaglądania pod lotniska RAFu, gdyż naprawdę sporo się tam zawsze dzieje.

Po więcej wpisów z naszych wypraw fotograficznych zapraszam do tego linka.

Pozdrawiam

Przemek