Cobra Warrior 2018

Pod koniec września zakończyła się kolejna edycja ćwiczeń militarnych Cobra Warrior. Są to największe manewry militarne na terenie Wielkiej Brytanii, a jednostki biorące w nim udział są rozproszone w wielu bazach RAFu, ale jak co roku RAF Coningsby był siedzibą główną ćwiczeń. W tym roku ponownie gościnnie wzięli udział Niemcy, którzy wysłali dość sporą ilość samolotów, bo aż 8 myśliwców Typhoon (Skrzydło Myśliwskie TLG.73 z Laage) oraz 8 samolotów Tornado typu ECR, przeznaczonych do walki elektronicznej (Skrzydło Zwiadowcze TLG.51 z Schleswig). Ćwiczenia odbywały się co drugi dzień nad Morzem Północnym, a polegały głównie na szkoleniu początkujących instruktorów broni w RAF. Na przestrzeni ostatnich lat ćwiczenia rozrosły się do rangi międzynarodowej i zaangażowane są w nich wszystkie elementy sił zbrojnych RAF.

RAF Coningsby jest przyjazną bazą dla spotterów, dlatego też po raz kolejny, w okolicy Coningsby można było zaobserwować mnóstwo miłośników lotnictwa. Osobiście wybrałem się w środę (12-go września), w dniu, kiedy miały odbywać się ćwiczenia nad Morzem Północnym. Aby urozmaicić kadry fotografowałem w czterech różnych miejscach (czerwone punkty na mapie)

Na miejscu Nr 1 stawiłem się około godziny 8 rano i cierpliwie czekałem na pierwsze wyloty, które zaczęły się dopiero o godzinie 9:45. Po starcie dwóch Tornado akcja rozkręciła się na dobre… Miejsce to gwarantowało dobre, różnorodne ujęcia, co widać na poniższych kadrach.

O godzinie 11 przeniosłem się na zachodnią stronę pasa (RWY 07) licząc na to, że po lądowaniu samoloty będą kołować do jego końca. Tak się nie stało i szybko przemieściłem się na górkę (punkt nr 2) aby umieścić w kadrze zjeżdżające Tornado.

Po dosłownie jednym zdjęciu, postanowiłem wrócić na podejście, gdyż tam powracała fala porannych wylotów (punkt nr3). Próg pasa 25 również gwarantuje różnorodne kadry.

To miejsce jest również świetne dla samolotów wjeżdżających na pas i ustawiających się do startu.

Battle of Britain Memorial Flight wypuścił tego dnia Lancastera, który nad lotniskiem ćwiczył swoją rutynę do pokazów – rewelacyjny bonus! Warto zaznaczyć, że BBMF ma w bazie Coningsby swój dom, a więc często możemy tu zobaczyć ich flotę w postaci wspomnianego Lancastera, DC-3, Spitfire, czy Hurricane.

Ponownie powróciłem do punktu nr 1, aby w ładnym popołudniowym słońcu (godzina 16) zrobić kilka kolejnych kadrów z miejsca, w którym zacząłem dzień.

Jak zawsze na koniec dnia w RAF Coningsby, warto podjechać bliżej płyty i zobaczyć zaparkowane samoloty, ustawione „od linijki”. Gdy mamy dobrą pogodę, to właśnie pod wieczór robią się tu najlepsze warunki oświetleniowe, gdyż słońce mamy wtedy nisko za plecami.

Kolejne manewry Cobra Warrior już za rok. Jak zawsze warto odwiedzić bazę w tym okresie, gdyż dynamiczna akcja jest niemal gwarantowana. W RAF Coningsby możemy również spotkać wielu przyjaznych lokalnych i przyjezdnych spotterów.

Po więcej wpisów z naszych wypraw fotograficznych zapraszam do tego linka.

Pozdrawiam

Przemek