JetFest, to jedna z ostatnich imprez lotniczych tego roku. Kameralny festyn lotniczy trwał dwa dni (29-30 wrzesień) i był zorganizowany przez Gnat Display Team. Oczywiście lokalizacją takiego wydarzenia musiało być historyczne lotnisko North Weald, gdzie znajduje się baza zespołu akrobatycznego Gnat. Wejście na teren lotniska było darmowe, ale donacje były bardzo mile widziane. Oprócz zespołu Gnat, obserwowaliśmy typowy ruch na lotnisku w postaci lekkich samolotów, które przylatywały na imprezę, lub lokalnych użytkowników, którzy jak co weekend rekreacyjnie latają po okolicy. Również lokalne samoloty z okresu Zimnej Wojny zostały wystawione na wystawę statyczną, stąd nazwa JetFest w pełni zasłużona.

Po 40 minutach jazdy dotarłem na lotnisko już około godziny 10:15 rano. Pogoda była rewelacyjna, wjazd (i później wyjazd) bez żadnych korków, a samoloty pomału były ustawiane dopiero na statyce. Gnat Display Team mnie zadziwił, gdyż wystawili na statykę aż pięć (5!!!) swoich samolotów. Jeszcze nigdy nie widziałem takiej ilości Gnatów w jednym miejscu, mało tego, jeden z nich to rzadko spotykany w UK myśliwiec jednomiejscowy (wersja F.1).

Folland Gnat T.1 G-RORI / ex XR538

Folland Gnat T.1 G-MOUR – Gnat pomalowany w barwy nieistniejącej już grupy akrobatycznej Yellowjacks z numerem bocznym XR991, w rzeczywistości jest to oryginalny XS102

Folland Gnat T.1 G-FRCE / ex XS104 w barwach Red Arrows

Folland Gnat T.1 G-NATY / ex XR537 w barwach Red Arrows

Folland Gnat F.1 G-SLYR / ex E296 – India Air Force

Na statykę kołował już L-29 Delfin, czechosłowacka konstrukcja, a kolejne samoloty były holowane. Również na statykę był wystawiony Douglas C-54, do którego można było wejść. Obecnie zbierane są fundusze aby przywrócić ten samolot do kondycji latającej, a w przypadku nie osiągnięcia tak gigantycznej kwoty (700 tysięcy funtów), zostanie on w przyszłym roku oddany na złom. Wykorzystałem okazję i wszedłem do środka mając świadomość, że prawdopodobnie robię to po raz ostatni…Nie małą atrakcją dla mnie był też pięknie odrestaurowany Hawker Hunter, również w bardzo nietypowej, rzadko spotykanej wersji T.8 – samoloty te mają zainstalowany hak do lądowania na lotniskowcach w celach treningowych dla pilotów szkolących się w Marynarce Wojennej.

Aero L-29 Delfin G-DLFN

Douglas C-54B Skymaster N44914

Hawker Hunter T.8C G-BZSE / ex WV322

Kręcąc się po niewielkim i nietłocznym terenie lotniska spotkałem kolegów z pobliskiego Stansted – Mariusa oraz Martina . Od tego czasu w ich towarzystwie fotografowałem samoloty. Chwilę później spotkałem jeszcze starego dobrego znajomego Darena, który przybył na festiwal wraz z ojcem, również miłośnikiem lotnictwa. To są właśnie plusy lokalnych, małych imprez, że można tam spotkać znajomych, swobodnie porozmawiać i zawsze znaleźć dobre miejsce do wykonania zdjęć. W knajpie Wings Cafe (otwarta codziennie od 9:30-17:30) można dobrze zjeść, a przy okazji festiwalu napić się zimnego piwa. Na lotnisku North Weald znajduje się też baza Hangar 11 Collection. Peter Teichman jest właścicielem kolekcji, w której znajdują się 3 samoloty, a on sam tego dnia wylatywał swoim Mustangiem P-51 „Red Tail”, co było świetną okazją do zrobienia zdjęć, spod Wings Cafe. Peter w tym roku zakończył karierę występów na pokazach lotniczych, a o swojej przyszłości mówi w najnowszym numerze FlyPast dostępnym już w sklepach.

Mustang P-51 „Red Tail”

Peter Teichman

Cessna 172R Skyhawk II

Sukhou Su-29

Pilatus PC-12

Piper Saratoga

Jet Provost T.4

Jet Provost T.5

McDonnell Douglas MD902 Explorer G-SASR

Folland Gnat T.1 G-RORI

Jet Provost

Vans RV-7

BAC Strikemaster
Folland Gnat T.1 G-NATY

Po południu zaczęło się oczekiwanie na kołowania samolotów Gnat. Ewidentnie coś nie poszło z planem i był poślizg w czasie, ale nie miało to żadnego wpływu na samopoczucie odwiedzających. Ku mojemu zaskoczeniu kołowanie wykonał niespotykany model, a więc wersja F.1 – jak się później dowiedziałem, Gant Display Team jest bardzo blisko do przywrócenia tego samolotu do kondycji latającej, co może nastąpić już w przyszłym sezonie. Jakiś czas po kołowaniu, dwa Gnaty wyleciały na lokalny lot, po czym wróciły robiąc „touch & go” a następnie wylądowały. W międzyczasie również Jet Provost wyleciał na krótki oblot i wrócił ponownie na statykę.

Folland Gnat F.1

Folland Gnat T.1 G-MOUR

Jet Provost T.3A

Gnat Display Team

Po lądowaniu zespołu Gnat, wykonałem ostatnie zdjęcia samolotów na statyce… Ciekawostką był bez wątpienia Jet Provost T.1 – pierwsza seria tych samolotów, a zostało wyprodukowanych tylko 12 sztuk, z czego przetrwały zaledwie dwa egzemplarze (drugi znajduje się w muzeum Cosford). Również wspomniany wcześniej Peter wystawił swoje dwa samoloty na zewnątrz hangaru i w ładnym popołudniowym słońcu można było wykonać ostatnie zdjęcia dnia, już na samym wyjeździe.

Yakovlev Yak-12

Jet Provost T.1

BAC Strikemaster

Supermarine Spitfire Mk XI

North American Mustang P-51D „Red Tail”

Bez wątpienia był to rewelacyjny dzień i miły akcent na zakończenie sezonu. Osobiście już nie mogę się doczekać kolejnego roku i następnych kameralnych imprez na lotnisku North Weald.

Po więcej wpisów z naszych wypraw fotograficznych zapraszam do tego linka.

Pozdrawiam

Przemek