Grudzień był zawsze moim najspokojniejszym miesiącem, jeśli chodzi o „plane spotting”. Tym razem jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Od końca listopada, moje plany życiowe niespodziewanie przyspieszyły, a widmo przeprowadzki w inną cześć Anglii przybliżyło się o ponad pół roku. Mając tą świadomość, chcę wykorzystać każdy moment i dzień wolny, aby mój obecny region odkryć do końca, a także spędzić jak najwięcej czasu na lokalnych lotniskach, do których będę miał w przyszłości co najmniej dwa razy dłuższą drogę.

W ten sposób zacząłem moją pogoń w PONIEDZIAŁEK. Dzień wolny, a więc wizyta w muzeum Hendon, gdzie chciałem zobaczyć ostateczny wygląd hangarów po wszystkich zmianach wprowadzanych przez ostatni rok czasu. Szersza relacja z RAF Hendon pojawi się niebawem w naszym cyklu poświęconym wszelkim wizytom w muzeach. Po wizycie w muzeum, pojechałem do domu, zahaczając moje lokalne lotnisko Luton, gdzie zostałem do późna z zamiarem wykonania zdjęć nocnych. Podczas nocnej fotografii w Luton postanowiłem wykorzystać moją  drugą puszkę, która wróciła z serwisu, aby wykonywać nią zdjęcia samolotów poruszających się po drodze kołowania. W ten sposób wzbogaciłem zdjęcia statyczne o nowe kadry. Dodatkowo zapisałem na matrycy Falcona 8X,  Honde Jet, oraz Gulfstreama G-IV co uważam, za świetne okazy.

RAF Hendon

Hangar 6 – The RAF in an Age of UncertaintyBlackburn Buccaneer S2.BHeinkel He-111H-23 London Luton EGGW / LTN

Falcon 7XGulfstream G650 Global 6000 Gulfstream G450 A320 A320 Falcon 8X i HondaJet Honda HA-420 HondaJetGulfstream G-IV Falcon 8X B737 BBJ Falcon 7XWTOREK był moim kolejnym dniem wolnym, więc postanowiłem iść za ciosem. Tym bardziej, że miał to być jedyny słoneczny dzień w tym tygodniu. Za cel obrałem lotnisko City w Londynie, na którym byliśmy ostatnio z Robertem w marcu 2015 roku, a więc dość dawno. Tak jak poprzednio, stawiłem się o wschodzie słońca na najatrakcyjniejszym miejscu, a więc u progu pasa 27. Trochę było problemów, po ostatnich wtargnięciach na lotnisko przez grupę protestantów i szybko pojawiła się ochrona, która przesunęła mnie trochę na bok, żebym nie stał na samym podejściu. Oczywiście najpierw zrobili wywiad środowiskowy kim jestem i co tu robię, ale byli bardzo kulturalni i przyjaźni, więc obyło się bez problemów. Po dwóch godzinach na City, podjąłem spontaniczną decyzję, aby pojechać na lotnisko Southend, z zamiarem sfotografowania samolotów porozrzucanych dookoła pasa startowego. Wyjazd zakończył się fiaskiem, ale wróciłem do domu z dwoma Hawker Siddeley HS-748. Po szybkim objeździe dookoła Southend, goniłem na lotnisko Luton, z nadzieją na złapanie kilku Falconów 7X, bo dzień wcześniej zaobserwowałem ich aż sześć sztuk. Tym razem, decyzja była jak najbardziej słuszna i na samym wjeździe sfotografowałem aż 3 z nich! Tym razem nie zostałem na nocne zdjęcia, gdyż byłem już dość mocno zmęczony po pobudce o godzinie 5 rano, a przede mną było kilka dni pracy.

London City EGLC / LCY

BAe Avro RJ85 Bombardier CS100 Dornier Do-328 Dash-8 Embraer 190 Embraer 190 Saab 2000 BAe Avro RJ85 Southend EGMC / SEN

BAe AvroLearjet 70 Hawker Siddeley HS-748 VH-AMQHawker Siddeley HS-748 VH-AHLLondon Luton EGGW / LTN

Falcon 7XFalcon 7X Gulfstream G-IV Gulfstream G650 Cessna 560XL Na lotnisko powróciłem do Luton w CZWARTEK w celu wykonania kolejnych zdjęć nocnych. Ponownie bardzo owocna wizyta, a na matrycę wpadł po raz pierwszy widziany przeze mnie Embraer Legacy 450, jeden z 40 do tej pory wyprodukowanych.

London Luton EGGW / LTN

Gulfstream G450Embraer Legacy 450 Falcon 900EX Gulfstream G650 Falcon 900EX Po kilku dniach w pracy przyszedł kolejny dzień wolny, tym razem NIEDZIELA. Oznaczało to dla mnie realizowanie wytyczonych wcześniej dość mocno ambitnych czasowo celów. Okazało się, że mój GPS jest zepsuty, a jednocześnie potrzeba odespania ciężkiego tygodnia też była dość spora. Podjąłem decyzję, aby zrobić coś lokalnego i zostawić trochę energii na kolejny tydzień. Padło na Cranfield, gdzie od jakiegoś czasu znajduje się przemalowany B737 British Airways w barwy Uniwersytetu Cranfield, dodatkowo na lotnisko trafiają emerytowane BAe Avro. Przechowywany jest tu też Lightning XS458, który w przeszłości wykonywał kołowania podczas imprez publicznych i wciąż jest na chodzie, choć imprezy żadnej dawno nie było. Zanim dotarłem do Cranfield, zajechałem po drodze na lotnisko RAF Henlow. Znajduje się tam „gate guard” Hawker Hunter F.1 (większy opis pojawi się w serii „Śladami pomników lotniczych”) . Była to dość ważna wizyta, gdyż RAF Henlow będzie w niedalekiej przyszłości zamknięte, a warto tu zaznaczyć, że jest to ostatnie trawiaste lotnisko RAFu. W drodze powrotnej zajechałem standardowo na Luton, które znajduje się w chwili obecnej niecałe 20 kilometrów od mojego domu. Pogoda była świetna, bo słoneczna, jednak wiatr dość mocno mnie zniechęcił aby zostać na kolejne zdjęcia nocne. 150 minut spędzone na Luton były bardzo owocne, w kadr wpadł mi LX-AMB, kolejny Falcon 7X, z tym, że ten akurat prześladował mnie od dość dawna, gdyż nigdy nie byłem w stanie wykonać mu dobrego zdjęcia, czy to na Luton, czy Stansted. Oprócz tego wpadł w kadr lokalny rezydent, rzadko spotykany biz Legacy 500 (G-ESNA), a przez niecałe dwie godziny spędzone przy samym pasie startowym zapisałem na koncie aż 11 samolotów biznesowych, co jak na niedzielę świetnym wynikiem, zwłaszcza w tak krótkim czasie.

RAF Henlow EGWE

Hunter F.1 WT612Cranfield EGTC

BAe Avro

Lightning i BAe Jetstream 32BAe Avro B737-400 ex british Airways BAe Jetstream 200 i Jetstream 32 Hawker Siddely HS-125 BAe Avro 146 i RJ100

London Luton EGGW  / LTN

B737-500 Gulfstream G550 Gulfstream G550 Embraer Legacy 500 A300 Falcon 7X B737-300 Gulfstream G550

Warto w tym momencie podkreślić, że mamy niemal połowę grudnia, a tak naprawde dopiero dwa razy zmarzły mi dłonie podczas spottingu tej zimy. Póki co zima jest dla nas bardzo łaskawa – oby tak dalej!

Po więcej wpisów z naszych wypraw fotograficznych zapraszam do tego linka.

Pozdrawiam

Przemek