5 lotnisk w 5 dni – nieplanowany spotting

Od czwartku do poniedziałku dość intensywnie przemieszczałem się po Anglii, co zaowocowało ciekawym efektem. Dzięki temu, że często zabieram ze sobą sprzęt, nawet, jak nie planuję nic fotografować, mogłem uchwycić wiele różnorodnych maszyn. Przygodę zacząłem na świetnie mi znanym Luton, gdzie stawiałem swoje pierwsze kroki w fotografii lotniczej. Tego dnia …