4 dzień mojej wyprawy do Moskwy, przypadł dnia 25 sierpnia, w niedzielę. Skoro niedziela i mało rządówek na Wnukowie, a więc postanowiłem zobaczyć 2 muzea i kilka pomników. Pierwsze muzeum znajdowało się poza obszarami Moskwy, a więc ponownie trzeba było liczyć bardzo dużo czasu na podróż tam i z powrotem. Przekonałem Łukasza, żeby wybrał się ze mną, bo był trochę oporny w kwestiach muzeów. Podczas wizyty sam stwierdził, że to super miejsce i na pewno w przyszłości spędzi tam więcej czasu. Stało się tak prawdopodobnie nie za sprawą klasycznych samochodów (nie tylko sowieckich) – przynajmniej na mnie ta część ekspozycji zrobiła największe wrażenie. Opisałem muzeum bliżej TUTAJ, a poniżej kilka miejsc z Muzey Tekhniki Vadima Zadorozhnogo.

Su-24
Yak-38
Yak-141

Po powrocie do Moskwy, każdy z nas poszedł realizować swoje cele, gdyż mieliśmy lekko rozbieżne plany. Ja chciałem zobaczyć kolejne muzeum militarne, a Łukasz wybrał Muzeum Kosmonautyki. Co najważniejsze, każdy z nas był po tych wizytach zadowolony. Raport z Centralnego Muzeum Sił Zbrojnych w Moskwie pojawi się za 10 dni w naszym cyklu o muzeach, a jako zwiastun prezentuję kilka zdjęć.

Ka-25
MiG-25
Su-25

Po naszych oddzielnych wizytach, spotkaliśmy się w centrum WDNCh, gdzie znajdowało się na małej przestrzeni kilka kolejnych lotniczych atrakcji: Yak-42 (prototyp), Mi-8, Su-27, rakieta Vostock, a także… wahadłowiec Buran. Wszystko to razem mieściło się na terenie kompleksu o nazwie Ogólnorosyjskie Centrum Wystawowe – muszę przyznać, bardzo imponujące!

Vostock Rocket
Su-27
Yak-42
Mi-8
Buran

Z tego miejsca zaczęliśmy kolejny luźny wieczór z fotografią nocną w Moskwie, zakończony tradycyjnie piwem. Kolejnego dnia czekałą nas ponownie wczesna pobudka i intensywny dzień na lotnisku Wnukowo.

Wkrótce relacja z kolejnych dni 🙂

Poprzednie dni:

DZIEŃ 1. i 2. – Vnukovo

DZIEŃ 3. – Monino i Chkalovskiy

Po więcej wpisów z naszych wypraw fotograficznych zapraszam do tego linka, relację z wizyt w muzeum znajdziecie tutaj, natomiast pomniki lotnicze znajdzie tutaj.

Pozdrawiam

Przemek