Tak jak wspomniałem w poprzednim wpisie, tuż obok zaparkowany był PZL Mielec An-2 w czynnej służbie. Znajdował się na terenie lotniska, więc nie do końca byłem pewien, że mogę spokojnie go sfotografować nie wchodząc na „zakazany teren”. Z odsieczą nagle pojawił się bardzo miły pan, którego grzecznie zapytałem, czy mógłbym zrobić zdjęcia Antkowi, na co sympatyczny pan odparł, że nie ma problemu. Mogłem przejść przez tzw ogrodzenie ( lina biegnąca od słupka do słupka, wyznaczająca teren „płyty postojowej”), po czym spokojnie, bez żadnych obaw fotografowałem An-2 w kolorze słońca …

Kolejnymi stałymi bywalcami tego niedużego trawiastego lotniska były 2 małe Cesny

Druga posiadała bardzo ciekawe malowanie …

Czas zaczynał mnie gonić, więc bez zbędnego ociągania się, wsiadłem do samochodu i ruszyłem w dalszą drogę. Kolejnym punktem na mojej mapie tego dnia było muzeum w miejscowości Kecel.

Po więcej wpisów z naszych wypraw fotograficznych zapraszam do tego linka, relację z wizyt w muzeum znajdziecie tutaj, natomiast pomniki lotnicze znajdzie tutaj.

Pozdrawiam

Robert