Kolejny dzień, kolejny Spotter Day, tym razem w bazie Nordholz. Jest to baza Marynarki Wojennej w Dolnej Saksonii, jedno z najstarszych lotnisk w Niemczech, sięgające lat 1912. Nic też dziwnego, że przy lotnisku znajduje się muzeum, które wziąłem pod lupę i postanowiłem odwiedzić, zanim zacznie się popołudniowy Spotter Day. Muzeum znajduje się przy bramie wjazdowej na teren lotniska, a eksponaty lotnicze znajdują się pod chmurką. Zanim zdążyłem wejść do muzeum, zdążyłem sfotografować francuskiego Atlantique w barwach niemieckiej Marynarki Wojennej.

Przed samym wejściem do muzeum nie mogło zabraknąć pomnika Grafa Zeppelina, którego sterowce wylądowały w Nordholz podczas I Wojny Światowej i stąd bombardowały terytoria wrogów. Budynek muzeum, jest całkiem nowoczesny w stosunku do ekspozycji zewnętrznej, więc jest i nadzieja, że w przyszłości wezmą się trochę za niszczejące samoloty. Niemieckie kolekcje moim zdaniem są najatrakcyjniejsze w całej Europie. Jest tak za względu na różnorodność, którą zawdzięczamy skomplikowanej historii Niemiec po II Wojnie Światowej i wpływów 4 państw (Anglia, USA, Francja i Rosja). To właśnie mieszanka z tych krajów nakłada się na większość niemieckich muzeów. Dlatego też, dla przykładu, jest tu brytyjski Sea Hawk i Gannet, amerykański Starfighter, francuski Atlantique i rosyjski Mi-8. Łącznie w kolekcji znajduje się prawie 20 maszyn, a poniżej przedstawiam tylko kilka z nich.

Piaggio P-149D
Fouga Magister
Mil Mi-8
F-104G Starfighter
VFW-Fokker
VFW-Fokker
Dornier D-28
Atlantique
Atlantique

Dzień wcześniej w Jagel, od mojego rozmówcy dowiedziałem się, że Spotter Day w Nordholz będzie miał charakter statyczny, a więc jedyna moja szansa na akcję była podczas przylotów, gdyż impreza zaczynała się około godziny 15. Na oficjalnym miejscu od zachodniej strony było już trochę ludzi podobnych do mnie, jednak po kilku lądowaniach zmienił się kierunek wiatru i trzeba było szukać coś od drugiej strony i to dość szybko, gdyż niemiecki Atlas i francuski Atlantique były już niemal na podejściu. Atlasa zdążyłem złapać już na drodze kołowania, ale cenniejszy Atlantique został uchwycony na niebie. Przyleciała jeszcze Fouga Magister, a Lynx i Sea King przez około godzinę latały wokół terenu lotniska i udało się też po jednym zdjęciu zrobić. Nie ukrywam, że liczyłem na przylot A-4 Skyhawk, ale on już był w środku.

Dornier Do-228
Bell Iroquois
Britten-Norman Islander
Breguet Atlantique
A-400 Atlas
Fouga Magister
Westland Sea King
Westland Super Lynx

Tym razem parking był trochę dalej od bramy lotniska, a na miejsce ponownie dowozili nas autobusem. Na wejściu, jak dzień wcześniej dostaliśmy sporo prezentów, w tym bardzo dużą ilość naszywek. Łącznie z dwóch imprez przywiozłem ze sobą: dwa T-Shirty, kubek do kawy, czapkę z daszkiem, pen-drive, latarkę, ponczo, zatyczki do uszu w przydatnym opakowaniu, 6 naszywek oraz długopis. Prawie wszystkie gadżety były z logiem imprez. Wiadomo, że niemieckie siły zbrojne są w opłakanym stanie, dlatego też moi koledzy z Frankfurtu, których spotkałem następnego dnia w Volkel (Michał i Piotr) śmiali się, że skoro nie latają, to dali prezenty 🙂 Coś w tym jest 😉 Osobiście liczyłem, że wyłożą w Nordholz na płytę całą masę swoich Lynx i P-3C Orion, jednak tak się nie stało. Z zagranicznych gości w bonusie wpadł brytyjski Wildcat 🙂 Nie narzekam – było kameralnie, swobodnie i ładne popołudniowe światło.

Fouga Magister
McDonnel-Douglas A-4N Skyhawk
Typhoon
A-400 Atlas
Atlantique
P-3C Orion
A-4N Skyhawk
A-4N Skyhawk
Super Lynx
AW-169
Jungmann
Do-27
EC-135
Super Puma
Sea King & Lynx
AW-159 Wildcat
Super Lynx
NH-90TTH

Po zakończeniu imprezy ruszyłem na południe Niemiec, tam miałem zarezerwowany nocleg, około 90 minut od Volkel, gdzie kolejnego dnia miały odbyć się pokazy lotnicze.

Wkrótce relacja z ostatniego dnia wyjazdu…

Po więcej wpisów z naszych fotograficznych wypraw zapraszam do tego LINKU.

Ponad to, prowadzimy serię wpisów o MUZEACH POMNIKACH lotniczych, do których również zapraszamy (kliknij w podświetlony tekst).

Pozdrawiam

Przemek