2014 RAF Waddington International Airshow.

W dniach 5 i 6 lipca w bazie RAF Waddington odbyły się międzynarodowe, militarne pokazy lotnicze. Jak co roku nie mogło mnie tam zabraknąć. Niestety od samego początku były problemy. Najpierw przez całą podróż ulewa, później, gdy nasz minibus był już prawie pod bramą wjazdową to kierujący ruchem skierował nas w jakąś dziwną ulicę i musieliśmy objechać całą bazę dookoła, stojąc prawie cztery godziny w korku, żeby na sam koniec wjechać w tą samą bramę, tylko od drugiej strony. Przez tą sytuację pierwsze kilka lotów oglądaliśmy przez okna busa. Na szczęście, tuż po wjeździe na teren lotniska przestało padać i zaczęło się rozpogadzać. Niestety przez to spóźnienie (na miejscu byliśmy o 11:30) nie miałem czasu, żeby porobić zdjęcia na wystawach statycznych.

Co było na niebie, możecie zobaczyć na zamieszczonych poniżej zdjęciach.

DSC_8551 DSC_8571 DSC_8613 DSC_8635 DSC_8646 DSC_8647 DSC_8653 DSC_8668 DSC_8692 DSC_8716 DSC_8757 DSC_8772 DSC_8802 DSC_8812 DSC_8844 DSC_8858 DSC_8907 DSC_8941 DSC_8947 DSC_8990 DSC_9000 DSC_9007 DSC_9021 DSC_9030 DSC_9044 DSC_9052 DSC_9079 DSC_9089 DSC_9097 DSC_9100 DSC_9118 DSC_9124 DSC_9146 DSC_9179 DSC_9188 DSC_9197 DSC_9210 DSC_9224 DSC_9262 DSC_9301 DSC_9303 DSC_9323 DSC_9337 DSC_9339 DSC_9357 DSC_9360 DSC_9369 DSC_9390 DSC_9396 DSC_9446 DSC_9451 DSC_9455 DSC_9459 DSC_9467 DSC_9482 DSC_9504 DSC_9520 DSC_9528 DSC_9538 DSC_9559 DSC_9561 DSC_9571 DSC_9588 DSC_9592 DSC_9631 DSC_9644 DSC_9658 DSC_9670 DSC_9712 DSC_9730 DSC_9774 DSC_9785 DSC_9794 DSC_9812 DSC_9817 DSC_9826 DSC_9842 DSC_9851 DSC_9867 DSC_9892 DSC_9911 DSC_9942 DSC_9952 DSC_9965 DSC_9973 DSC_9988 DSC_9994 DSC_10010 DSC_10019 DSC_10031 DSC_10041 DSC_10046 DSC_10051 DSC_10053 DSC_10063 DSC_10066 DSC_10071 DSC_10075 DSC_10088 DSC_10096 DSC_10110 DSC_10171 DSC_10184 DSC_10218 DSC_10222 DSC_10232 DSC_10236 DSC_10240 DSC_10242 DSC_10258 DSC_10272 DSC_10282 DSC_10291 DSC_10304 DSC_10311 DSC_10319 DSC_10340 DSC_10360 DSC_10372 DSC_10389 DSC_10394 DSC_10397 DSC_10399 DSC_10400 DSC_10401 DSC_10402 DSC_10403 DSC_10404

 

XXV Sunderland International Airshow 2013.

 

W dniach 26-28 lipca na plaży w Sunderland (północno-wschodnia Anglia) odbył się już XXV Sunderland International Airshow. Jak co roku, nie zabrakło atrakcji dla miłośników awiacji. Imprezę zaszczycił także Burmistrz miasta Sunderland Pan Robert Heron, który po wspanialym pokazie spadochroniarzy z RAF Falcons pogratulował im umiejętności i podziękował za przepiękne widowisko.

Pokazy, klasycznie, zaczęły się od występu Red Arrows, którzy swoimi akrobacjami zadziwili niejednego z około sześćdziesięciu tysięcy widzów. Po nich na niebie zobaczyliśmy akrobacje śmigłowca Lynx AH7 z Army Air Corps.  Po Lynxie swoje popisy zaprezentowała grupa Red Bull na samolotach Xtreme Sbach 342. Następnie zaszalał Hunter MK F58A „Miss Demeanour” z Heritage Aviation Developments. Chile później cztery Extra 300 z The Blades zakopciło niebo J  Nie zabrakło także Shorts Tucano T1 w malowaniu z drugiej wojny światowej. Po Tucano ekipa z RNLAF Apache na AH64D pokazała zdolności swojej maszyny. Kolejni na niebie byli lotnicy z Battle of Britain Memorial Flight na Avro Lancaster, Hawker Hurricane i Supermarine Spifire.  Po przelotach tych maszyn akrobacje rozpoczął Gerald Cooper na Xtreme Air XA-41 Sbach 300. Jak na taki samolocik, to poczynał sobie nieźle.  Po akrobacjach trochę spokojniejsze loty w wykonaniu Westland Lynx HMA8 i Fairey Swordfish Mk2. Chwila przerwy i z dość wysokiego pułapu wyskoczyli skoczkowie z RAF Falcons. Oklasków dla nich było co niemiara. Po gratulacjach od burmistrza Sunderland na niebie pokazały się kolejne maszyny z II Wojny Światowej. Były to Consolidated PBY-5a Catalina, P-51 Mustang, P-40 Kittyhawk i Messerschmitt bf109. Po wojennym szaleństwie zobaczyliśmy pokaz ratownictwa w wykonaniu RNAS Culdrose na Sea King Mk 5. Na zakończenie zaszalał Eurofighter Typhoon FGR4 z RAF Coningsby.

Niestety zabrakło na pokazie Avro Vulcan, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Zapraszam do oglądnięcia zdjęć z tej imprezy.

DSC_8619 DSC_8620 DSC_8623 DSC_8626 DSC_8629 DSC_8631 DSC_8671 DSC_8684 DSC_8723 DSC_8742 DSC_8761 DSC_8765 DSC_8820 DSC_8900 DSC_8901 DSC_8913 DSC_8917 DSC_8922 DSC_8940 DSC_8966 DSC_8969 DSC_8970 DSC_8971 DSC_8983 DSC_8993 DSC_8995 DSC_8997 DSC_9034 DSC_9038 DSC_9044 DSC_9056 DSC_9060 DSC_9072 DSC_9075 DSC_9079 DSC_9091 DSC_9093 DSC_9109 DSC_9110 DSC_9124 DSC_9130 DSC_9133 DSC_9141 DSC_9147 DSC_9157 DSC_9166 DSC_9169 DSC_9184 DSC_9194 DSC_9195 DSC_9212 DSC_9220 DSC_9238 DSC_9242 DSC_9258 DSC_9262 DSC_9269 DSC_9284 DSC_9290 DSC_9302 DSC_9314 DSC_9318 DSC_9326 DSC_9332 DSC_9334 DSC_9338 DSC_9341 DSC_9346 DSC_9351 DSC_9354 DSC_9357 DSC_9358 DSC_9360 DSC_9362 DSC_9365 DSC_9373 DSC_9377 DSC_9383 DSC_9388 DSC_9391 DSC_9400 DSC_9414 DSC_9416 DSC_9422 DSC_9431 DSC_9449 DSC_9456 DSC_9470 DSC_9479 DSC_9486 DSC_9508 DSC_9517 DSC_9518 DSC_9525 DSC_9527 DSC_9541 DSC_9545 DSC_9548 DSC_9550 DSC_9557 DSC_9563 DSC_9564

 

 

Robert C. Ossowski  proffoto

 

Royal International Air Tatoo 2013

W dniach 20 i 21 lipca w bazie RAF w Fairford, odbyły sie najwieksze w Wielkiej Brytanii wojskowe pokazy lotnicze Royal International Air Tatoo. Na niebie można było zobaczyć akrobacje trzydziestu sześciu rożnych maszyn wojskowych, a miedzy innymi polskiego Mig-a 29 z 1 Elt z Mińska Mazowieckiego, za którego sterami siedział kapitan pilot Adrian Rojek, laureat zeszłorocznej nagrody Lockheed Martin Cannestra Trophy za najlepszą lotniczą demonstrację.

Na wystawach statycznych można było zobaczyć ponad setkę maszyn prawie z całego świata. Nie obyło się  także bez polskich samolotów (CASA C-295 i PZL M-28 Bryza 1R)

Niestety zabrakło największego z wystawców, którym co roku były Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych.

 

DSC_6830 DSC_6839 DSC_6842 DSC_6861 DSC_6862 DSC_6863 DSC_6875 DSC_6894 DSC_6903 DSC_6948 DSC_7008 DSC_7013 DSC_7049 DSC_7090 DSC_7098 DSC_7113 DSC_7162 DSC_7200 DSC_7215 DSC_7234 DSC_7265 DSC_7300 DSC_7371 DSC_7391 DSC_7402 DSC_7424 DSC_7449 DSC_7461 DSC_7500 DSC_7511 DSC_7544 DSC_7564 DSC_7597 DSC_7707 DSC_7780 DSC_7795 DSC_7807 DSC_7866 DSC_7937 DSC_7990 DSC_8025 DSC_8092 DSC_8145 DSC_8278 DSC_8302 DSC_8310 DSC_8318 DSC_8319 DSC_8326 DSC_8340 DSC_8351 DSC_8352 DSC_8353 DSC_8354 DSC_8356 DSC_8357 DSC_8358 DSC_8360 DSC_8367

Robert C. Ossowski

RAF Waddington International Airshow

W dniach 6 i 7 lipca na terenie bazy RAF w Waddington, po raz kolejny, odbył się RAF Waddington International Airshow. Jest to jedna z największych w Wielkiej Brytanii imprez tego rodzaju. W tym roku sprzedano aż ponad 125 tysięcy biletów na te pokazy. dla fotografujących pierwsze cztery godziny były koszmarem, ze względu na słońce prosto w obiektywy. Jakoś trzeba było sobie radzić i robić zdjęcia. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Wstęp na teren imprezy był możliwy już od godziny ósmej, ale dopiero od godziny dziesiątej zaczęły się loty.

Na niebie i ziemi zaprezentowały się samoloty z Wielkiej Brytanii, Francji, Czech, Holandii, Szwecji, Polski, Belgii, Jordanii i Turcji.

DSC_4389 DSC_4406 DSC_4408 DSC_4427 DSC_4438 DSC_4551 DSC_4774 DSC_4886 DSC_5001 DSC_5047 DSC_5102 DSC_5154 DSC_5299 DSC_5431 DSC_5532 DSC_5566 DSC_5652 DSC_5666 DSC_5782 DSC_5794 DSC_5888 DSC_5937 DSC_6012 DSC_6072 DSC_6135 DSC_6154 M-28 Bryza B1R

Mi-12: radziecki helikopter-kolos

W roku 1965 Rosjanie rozpoczęli projekt budowy śmigłowca Mil V-12. Niezwykła maszyna miała być odpowiednikiem największych samolotów transportowych, ale z możliwością pionowego startu i lądowania. W wyniku tych prac powstał największy śmigłowiec świata – nigdy nie stworzono większego.

W połowie lat 60. w ZSRR zrodziła się nietypowa potrzeba – wojsko musiało znaleźć sposób na efektywne dostarczanie rakiet do silosów. Problem polegał na tym, że wiele z takich silosów znajdowało się w rejonach pokroju Syberii, z bardzo słabo rozwiniętą infrastrukturą drogową. Oczywiście można było użyć ogromnych transportowców, jak An-22 czy Ił-76. Samoloty te wymagały jednak dość długich pasów startowych, a o te było jeszcze trudniej niż o dobrej jakości drogi. Idealnym rozwiązaniem w tej sytuacji wydawał się śmigłowiec – wystarczyło tylko zbudować maszynę o odpowiednio dużym udźwigu. Radzieckie biuro konstrukcyjne Michaiła Mila podjęło się w 1965 roku zadania skonstruowania maszyny zdolnej przenosić ciężkie ładunki na duże odległości. Pierwszy prototyp nazwano Mil V-12 i miał on być zdolny unieść co najmniej 30 ton ładunku (niemal tyle, co waży tramwaj). Ponieważ nie istniał w owym czasie silnik, który byłby zdolny unieść gigantyczną maszynę na pojedynczym wirniku, konstruktorzy zdecydowali się na zastosowanie dwóch silników ze śmigłowca Mi-6, rozmieszczonych po obu stronach wielkiego V-12. Takie rozwiązanie miało jeszcze jedną zaletę – wszelkie dodatkowe elementy, jak przekładnie, połączenia i inne elementy silnika już istniały i nie trzeba było projektować wszystkiego od nowa. Ponieważ wirniki umieszczono na przypominających skrzydła stelażach po bokach olbrzymiego, niemal samolotowego kadłuba, Mil V-12 nazywany był „śmigłowcowym” odpowiednikiem An-22. Co ciekawe, nigdy wcześniej, ani później biuro konstrukcyjne Mila nie stworzyło śmigłowca o takim układzie wirników.

Prototyp wzniósł się w powietrze po raz pierwszy 27 czerwca 1967 roku. Nie uniósł się jednak na znaczą wysokość. Zawisająca nisko nad ziemią maszyna była targana kilkakrotnie wstrząsami, co doprowadziło do nagłego przyziemienia i uszkodzenia jednego z kół. Te niewielkie uszkodzenia zostały wykorzystane w celach propagandowych przez zachodnią prasę, która opisywała je jako bardzo poważne, a czasami wręcz jako katastrofę. Kilka lat później stworzono drugi, ulepszony prototyp, który wzbił się w powietrze w 1973 roku.

Maszynom Mil V-12 udało się ustanowić wiele rekordów, które do dziś pozostają niepobite. Między innymi V-12 dzierży rekord udźwigu przez śmigłowiec – uniósł 44205 kg na wysokość 2255 m oraz tytuł największego na świecie śmigłowca, jaki kiedykolwiek wzbił się w powietrze. Radzieccy konstruktorzy zostali nawet uhonorowani prestiżową nagrodą Sikorsky’ego za osiągnięcia w dziedzinie technologii tworzenia śmigłowców. Co ciekawe nagroda ta przyznawana jest przez amerykańską organizację non-profit. Gdyby Mil V-12 wszedł do służby, nosiłby oznaczenie Mi-12. Siły Powietrzne ZSRR nigdy się jednak nie zdecydowały na zakup maszyn. Powodów tej decyzji było wiele, ale głównym była zmiana strategii obronnej kraju, zgodnie z którą przenoszenie bardzo ciężkich rakiet w niedostępne rejony Rosji nie było już konieczne. Mi-12 był przy tym bardzo drogi, a wszelkie pozostałe zadania transportowe z powodzeniem mogły wykonywać śmigłowce Mi-6 i Mi-26. Potężny, radziecki kolos został więc ostatecznie pokonany przez swoich mniej spektakularnych, lecz tańszych i równie funkcjonalnych braci. Tytuł największego śmigłowca świata pozostanie jednak przy Mi-12 jeszcze przez długie lata, jeśli nie na zawsze.

Foto: Groningen Airport-Eelde

mi-12-smiglowiec-wiki-660x440

Poród na pokładzie

Pasażerka lecąca z Rosji do Armeni liniami Armavia, urodzila dziecko na pokładzie samolotu. Dziecko przyszło na świat na 2 godziny przed planowanym lądowaniem w stolicy Armeni, Erewaniu. Stewardessa zauważyła dziwne zachowanie 31-letniej pasażerki Arminy Babayan, po chwili okazało sie że kobieta zaczyna rodzić. Stewardessa Asmik Gevondyan powiedziala : „Cała nasza …

Awaria nad Newcastle.

18 września z Newcastle, o godzinie 12:45 wystartował MT6236, YL-LCA, A320-211, Travel Service Slovakia, na trasie NCL-PFO, lecz już po dwóch minutach lotu zawrócił na lotnisko. Przed wylądowaniem krążył nad Newcastle jeszcze około 20 minut. Z tego, co się dowiedziałem, powodem powroty tej maszyny były poważne problemy z hydrauliką i …

Pływające lotnisko w Londynie.

Firma architektoniczna Gensler zaproponowała brytyjskiemu rządowi wyjątkowo nietypowy pomysł na lotnisko. London Britannia Airport mogłoby stać się najciekawszym tego typu obiektem na świecie. Wprawdzie trudno jest obstawiać, jakie są szanse realizacji tego projektu, ale mocno trzymamy za niego kciuki. Zgodnie z nim, London Britannia Airport byłoby pierwszym w dziejach pływającym …

Rosyjski samolot lądował awaryjnie na Islandii. Groźba zamachu bombowego

Samolot należący do rosyjskich linii lotniczych Aerofłot lądował awaryjnie na Islandii z powodu groźby zamachu. Alarm wywołała anonimowa informacja, że na pokładzie maszyny znajduje się bomba – podaje Reuters. Boeing 767 z ponad 200 pasażerami na pokładzie leciał z Nowego Jorku do Moskwy. Według portalu Gazeta.ru amerykańskie służby otrzymały anonimową …

Ptaki w silnikach Falcona 20 na EGNV/MME

Dziewiątego sierpnia 2012 roku o godzinie 10:00 na lotnisku Durham Tees Valley podczas startu samolotu Falcon 20 o rego G-FRAI  firmy Cobham Aviation do silników wpadło stado szpaków. samolot niestety nie zdążył wyhamować i zjechał z końca w pasa. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Przez kilka godzin pas startowy był wyłączony z użytku, a wszystkie loty były przekierowywane na pobliskie lotnisko w Newcastle (NCL).

 

Na zdjęciu przygotowywania do zholowania samolotu z pola do hangaru.

Foto: Robert C. Ossowski „proffoto”