Wystawa lotnicza w Hermeskeil jest prywatną kolekcją samolotów założoną w 1973 roku przez Leo Juniora. Zlokalizowana jest w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat (południowo-wschodnie Niemcy). Jest to prawdopodobnie największa prywatna kolekcja samolotów w Europie.

Na powierzchni 76 tysięcy metrów kwadratowych możemy zobaczyć około 100 samolotów i 60 silników lotniczych, bogaty zbiór informacji i szczegóły ze wszystkich okresów rozwojowych lotnictwa, a wszystko to dostępne dla zwiedzających za 9 euro.

Już przed wejściem do muzeum, przy sporym parkingu dla samochodów zauważyć możemy Concorda. Niestety jest to tylko atrapa, ale za to mamy w środku dostępną dla zwiedzających kawiarnię, a samo wnętrze wygląda jak samolot pasażerski.

Po wejściu do środka znajdujemy się w budynku z kasą biletową oraz wystawą lotniczą na przeciwko. Zanim jeszcze kupimy bilet, naszym oczom ukazuje się Kamov Ka-26, obok niego na ścianie wisi F-104 Starfighter, widzimy też F-100 Super Sabre i De Havilland Venom. Nie mamy żadnych wątpliwości, że muzeum zapowiada się rewelacyjnie!

Kamov Ka-26 Hoodlum

Lockheed RF-104G Starfighter

North American F-100F Super Sabre

Po zakupie biletu w atrakcyjniej cenie idziemy dalej wzdłuż hangaru gdzie wyłaniają się nam kolejne maszyny i silniki. Największe wrażenie robi spory Junkers Ju-52, który ładnie został umieszczony na podwyższeniu z drabinką prowadzącą do kabiny, gdzie można było zajrzeć przez szybę.

Junkers Ju-52

Messerschmitt Bf-108 Taifun

Bristol 171 Sycamore

Po wyjściu z hangaru jest jeszcze lepiej! Na dzień dobry ukazuje się nam duży samolot pasażerski Vickers VC-10, będący niegdyś samolotem rządowym Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dodatkową zaletą była możliwość wejścia do środka. Z tego miejsca można było poruszać się po muzeum w dowolną stronę, gdyż ścieżki rozchodziły się w kilku kierunkach. Ciężko było się trzymać wytyczonej trasy, gdyż coraz to ciekawsze modele wyłaniały się nam na horyzoncie. Jak wcześniej wspominałem była to prywatna kolekcja, a miałem nawet wrażenie, że znajduje się w prywatnym ogródku…

Vickers VC-10

VC-10 nie jest tutaj jedynym samolotem w tak wielkich rozmiarach. Za nim stoją kolejne klasyki – pierwszy odrzutowy samolot pasażerski na świecie – brytyjski Comet, oraz zaprojektowany w latach 60-tych, radziecki Tupolev Tu-134. Mimo iż samoloty te są narażone na surowe warunki atmosferyczne, widać, że bardzo dobrze o nie dbają.

De Havilland DH-106 Comet

Tupolev Tu-134

W oczy wpadają nam kolejne klasyki, cywilnego lotnictwa: DC-3, Noratlas i Vickers Viscount. Potwierdza to tylko, jak bardzo są zróżnicowane i różnorodne niemieckie muzea, które odzwierciedlają przeszłość Niemiec, zwłaszcza po II Wojnie Światowej. Już w tym momencie mamy odnotowane maszyny z Niemiec, USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Związku Radzieckiego, a to dopiero początek…

Douglas C-47A Skytrain

Nord 2501D Noratlas

Vickers Viscount

W międzyczasie, w tej części muzeum minęliśmy niemieckiego bombowca z II Wojny Światowej, dość sporą kolekcję odrzutowców z okresu Zimnej Wojny, a także miniaturę (skala 1:6) rakiety Saturn V. Mimo iż było to już moje piąte odwiedzane niemieckie muzeum, zauważyłem, że zostało zachowanych bardzo mało niemieckich samolotów z okresu II Wojny Światowej. Nawet tutaj mamy ich ledwie kilka…

Dassault Mirage 3

English Electric Lightning F.2A

Hawker Siddeley Harrier GR.3

Saab ASJF37 Viggen

Saturn V – skala 1:6

McDonnell Douglas F-4C Phantom

Lockheed F-104F Starfighter

Heinkel He-111

Osobiście największe wrażenie zrobił na mnie potężny helikopter Mil Mi-6 Hook. Nie da się przejść obojętnie obok tej, mierzącej 33 metry maszyny, która swój serwis zaczęła już pod koniec lat pięćdziesiątych.

Mil Mi-6 Hook

Idąc dalej pojawiają się nam kolejne samoloty, a nowością jest tu włoski producent Piaggio. Wraz ze szwedzkimi Saabami daje nam to ilość aż siedmiu krajów, z których pochodzą samoloty w tym muzeum, a dodatkowo mamy samoloty produkowane na licencjach w Kanadzie i Polsce. Również w tej części wystawy, z daleka rzuca nam się pierwszy polski akcent – Ił-14 w barwach Polskich Sił Powietrznych. Za nim stoją kolejne samoloty z polską szachownicą – PZL-Mielec Lim-5, oraz Sukhoi Su-7.

Dornier Do-28 Skyservant

De Havilland DH-104 Dove

Mil Mi-9 Hip

Fouga CM-170 Magister

Piaggio P-149

Sukhoi Su-22M4 Fitter K

Ił-14 – Polskie Siły Powietrzne

PZL-Mielec Lim-5

Sukhoi Su-7

Mil Mi-24P Hind

Idąc dalej po zewnętrznej ekspozycji, około 90% samolotów pozostałych na wystawie reprezentuje odrzutowce Zimnej Wojny. Mamy tu kolejne kultowe maszyny, takie jak: Hawker Hunter, Saab Draken, MiG-23, Super Mystere, Fiat G.91, czy choćby rzadko spotykanego Convair Delta Dragger. Nie brakuje licznie prezentującego się sprzętu RAFu i USAFu oraz oczywiście Luftwaffe. Myśliwce amerykańskiej korporacji Republic też należą tutaj do bardzo cennych zbiorów. Możemy zobaczyć w jednym miejscu kilka samolotów z rodziny Thunder: Thunderstreak, Thunderflash i Thunderchief. Ciekawostką jest, że założycielem firmy Republic był Rosjanin, as lotnictwa Cesarstwa Rosyjskiego z I Wojny Światowej – Alexander P. de Seversky.

Thunderchief i Jaguar

Canadair Sabre

Convair F-102A Delta Dragger

Antonov An-26

Dassault Mirage 5

McDonnell Douglas F-4C Phantom

Mig-21

Saab Draken

Fairey Gannet

Fiat G.91

English Electric Canberra B.8

Dassault Super Mystere

BAe Aerospace Jetstream T.2

Hawker Hunter F.6A

Lockheed F-104G Starfighter

Lockheed T-33A

MiG-21MPF-13 Fishbed C

MiG-21MF-75 Fishbed J

MiG-21US Mongol B

Mil Mi-4 Hound

Panavia Tornado

Republic F-105F Thunderchief

Percival P-66 Pembroke

MiG-23ML Flogger G

Mil Mi-14

Sepecat Jaguar

Mil Mi-8T

MiG-23MF

Republic F-84F Thunderstreak

Republic RF-84F Thunderflash

Westland Wessex HC.2

Westland Lynx AH.7

Przemieszczając się wzdłuż hangaru, którym weszliśmy dochodzimy pomału do ostatnich zewnętrznych ekspozycji. W tej części muzeum mamy ponownie dwa duże samoloty pasażerskie oraz wejście do kawiarni Concorda. Swoją uwagę przyciąga wysoki, czterosilnikowy Lockheed Constellation, cechujący się potrójnym ogonem i kadłubem w kształcie delfina. Samolot ten był produkowany w latach 1943-1958, a wyprodukowano ich ponad 800 w kilku wariantach. D-ALIN swoją karierę zaczął w marcu 1955 roku, gdzie przez 12 i pół roku latał dla Lufthansy. Na szczęście „Connie” został uratowany przed złomowaniem i Lufthansa podarowała go władzom lotniska w Hamburgu, gdzie przebywał do 1980 roku, po czym został rozłożony na części i przetransportowany drogą naziemną do muzeum w Hermeskeil, które zdobi od 1981 roku.

Lockheed Constellation D-ALIN

Ilyushin Il-18

McDonnell Douglas RF-4C Phantom

MBB Bo-105

Gdy myślałem, że to już koniec zwiedzania, Kamil zwrócił mi uwagę, na boczne drzwi do hangaru, których wcześniej nie zauważyłem. I dobrze się stało, bo było tam co oglądać. Helikoptery Mi-1 i Mi-2 uzupełniły rewelacyjną kolekcję muzeum, w której możemy oglądać najsłynniejsze modele Mila: Hare (Mi-1), Hoplite (Mi-2), Hook (Mi-6), Hip (Mi-8), Haze (Mi-14) i Hind (Mi-24). Jest to największa kolekcja helikopterów Mila, jaką miałem okazję zobaczyć w jednym muzeum.

PZL-Mielec SM-1 (Mi-1 Hare)

Mil Mi-2 Hoplite

North Amercian Bronco

MiG-21SPS

Hawker Hunter

Westland Wessex

Ostatecznie wyszedłem na przeciwko recepcji, a więc w ten sposób zatoczyłem pełne koło. Oczywiście było mi mało i nie opuściłem jeszcze muzeum, poszedłem zerknąć na wszystko jeszcze raz i upewnić się, że nic nie przegapiłem. Bez wątpienia muzeum jestgodne polecenia, a kolosalna ilość i różnorodność eksponatów wręcz zadziwia. Jest to jedno z miejsc, w które można wracać wiele razy! Gorąco polecam!

Zapraszamy TUTAJ do naszych pozostałych relacji z 30 muzeów w 7 krajach Europy.

Pozdrawiam

Przemek