Aéroport de Tarbes-Lourdes-Pyrénées – europejski cmentarz lotniczy

Każdy miłośnik lotnictwa słyszał na pewno o amerykańskich lotniskach-pustyniach (cmentarzach lotniczych), choćby Mojave lub słynna baza wojskowa w Tuscon. Na takie lotniska są wysyłane samoloty najczęściej w swój ostatni lot. Gdy już tam trafią, jest mała szansa, aby się z nich wydostać. Oczywiście niektóre samoloty są wysyłane tylko na przechowanie (mały procent), inne wykorzystywane są do części zapasowych, a kolejne przerabiane są „na puszki” lub „żyletki”, jak to często w naszym środowisku się mówi. Żywot maszyny, która trafia na przysłowiową pustynię, lub cmentarzysko staje pod znakiem zapytania, zwłaszcza dla nas – obserwatorów z zewnątrz.

W Europie mamy kilka takich cmentarzysk i/lub przechowalni, bo w zasadzie pustynie u nas nie występują, a przynajmniej nie w takich rozmiarach jak w USA. Oczywiście w Europie nie są to też miejsca aż tak potężne, jak w USA, gdzie ilości samolotów dochodzą nawet do tysiąca na jednym lotnisku. Największymi takimi lotniskami na naszym kontynencie jest lotnisko w Teruel (Hiszpania) oraz Tarbes (Francja). Osobiście miałem okazję wraz z Kamilem przekonać się jak wygląda lotnisko w regionie Midi-Pyrénées, znane dokładnie jako Tarbes-Lourdes-Pyrénées. Pięknie położone u podnóży Pirenejów, wraz z lotniskiem Pau tworzy doskonałą bazę wypadową dla wszystkich entuzjastów sportów zimowych. Latem natomiast niezbyt wiele się tu dzieje, jeśli chodzi o komercyjne podróże. Tarbes jest też zapleczem Tuluzy (fabryki Airbusa), dlatego też od czasu do czasu można zobaczyć samoloty przelatujące nad pasem, które są w trakcie fazy testów. Samoloty przebywające tutaj mają niekreśloną przyszłość. Niektóre są w trakcie zmiany właściciela, inne są krojone na części, a pozostałe stoją zaparkowane przez bardzo długi okres w niezmienionej formie. Fotografia dookoła lotniska jest bardzo swobodna, możemy podejść bez problemu w każdy punkt ogrodzenia, z każdej strony lotniska. Podczas naszej prawie dwugodzinnej wizyty zarejestrowaliśmy tylko jeden przylot, był nim czarter Avantiair, wykonujący lot Fokkerem 100. Poniżej zdjęcia, zamieszczone chronologicznie,  wykonane z pięciu różnych miejsc dookoła lotniska.

Od lewej: A330, A340, A350, B777, B747, B747

2x B747 (ex Saudi & Air France)

B747 ex Virgin Airways

B777 ex TAM

4x A340: ex Air China, ex Air Namibia, ex Swiss, ex Air China

A340 ex Cathay Pacific

4x A340

A340-500 ex Etihad Airways

A340 ex Air China

A340 ex Air Namibia

A340 ex Swiss

A340-500 ex Etihad Airways

B767 ex Nordwind Airlines

Fokker F100 avantiair

B747 ex Air France

A350 Airbus

B777 ex Vietnam Airways

A340 ex Air France

TBM 950 Socata

A340 ex Swiss

Pozdrawiam

Przemek