Wtorek, 3 września był moim ostatnim dniem w Moskwie. Wylot miałem z lotniska Szermietiewo, około godziny 17. Mimo wszystko plan na ostatni dzień był również mocno napięty, ponieważ chciałem zobaczyć ostatnie muzeum w w stolicy – Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w Moskwie, znajdujące się na Pokłonnej Górze w Parku Pobedy. Ze względu na brak czasu, przeszedłem od razu do ekspozycji zewnętrznej, aby odszukać samoloty. Muzeum zajmuje dość sporą przestrzeń i trzeba było sporo się nachodzić, aby odszukać słabo oznakowane ekspozycje. Na szczęście warto było się potrudzić.

Po szybkiej ewakuacji z muzeum i powrocie do hotelu, wymeldowałem się i pojechałem pociągiem ekspresowym na Szermetiewo (SVO/UUEE). Moim celem była restaruacja w budynku terminalu, z której rozciągał się widok na pas i okoliczne płyty. Fotografia odbywa się tam przez szybę, ale narzekać nie można, bo lepsze to niż nic. Niestety nie wpadł w kadr żaden Tupolev, Ił, Jak lub Antonov, ale jedzenie było świetne, piwo również, a ceny lepsze niż w centrum Moskwy. Problemu ze znalezieniem stolika przy oknie też nie było i szkoda, że miałem tam tak mało czasu, bo tylko godzinę. Mimo to kilka „heavy” wpadło w kadr, a następna wizyta z pewnością będzie dłuższa.

B737
B777
B747
A330
B787
B787
B747

Niestety duża fala z rozgrzanych silników, zaparkowanych samolotów pod terminalem nie pozwoliła na wykonanie w miarę dobrego zdjęcia płyty z Antkami.

An-72
A320
A330

Tak jak wspominałem na wstępie był to ostatni dzień spędzony w Moskwie. Jeden ze słabszych dni tego wyjazdu, ale z drugiej strony patrząc, najkrótszy dzień. Również po tak świetnych poprzednich 12 dniach naprawdę ciężko by było coś wywalczyć. Pod względem rekonesansu był to kolejny świetny dzień, który na pewno się przełoży na kolejny wyjazd.

Poniżej linki do poszczególnych dni:



Po więcej wpisów z naszych fotograficznych wypraw zapraszam do tego LINKA.

Ponad to, prowadzimy serię wpisów o MUZEACH i POMNIKACH lotniczych, do których również zapraszamy (kliknij w podświetlony tekst).

Pozdrawiam

Przemek