Trzeci dzień wyjazdu spędziliśmy na Cad East. Jest to wysoki szczyt, z którego widok rozciągał się na całą dolinę. Był to piątek, a więc tego dnia każdy z nas myślał już o powrocie do domu, więc nie można był spędzić tam całego dnia, poza tym być może i nie było warto – przynajmniej jeśli chodzi o lotnictwo. Tego dnia, poranną porą Hawki, zrobiły nam 2 przeloty i do godziny 13 nic się nie wydarzyło, dlatego też postanowiliśmy kierować się w stronę domów. Słońce smażyło mocno tego dnia, ale na szczęście troszeczkę wiało i dzięki temu dało się jeszcze wysiedzieć.

Od lewej: Łukasz, Paweł i ja

Po więcej wpisów z naszych fotograficznych wypraw zapraszam do tego LINKU.

Ponad to, prowadzimy serię wpisów o MUZEACH POMNIKACH lotniczych, do których również zapraszamy (kliknij w podświetlony tekst).

Pozdrawiam

Przemek