Nie był bym sobą, gdybym nie zaczął tego wpisu od słów „ten rok był inny niż poprzednie…” Z tym wyjątkiem, że tym razem był inny niemal dla wszystkich i to prawie w każdej sferze naszego życia. W lotnictwie, co było to wszyscy wiemy: anulowane pokazy lotnicze i ćwiczenia wojskowe, przyspieszone wycofywanie szerokokadłubowych samolotów ze służby cywilnej, bankructwa kolejnych linii lotniczych, utrata wielu miejsc pracy w sektorze turystycznym i lotniczym, a to wszystko to zaledwie początek tego, co nas czeka – przynajmniej moim zdaniem. O stratach finansowych muzeów i posiadaczy wszelkich samolotów klasycznych utrzymywanych z pieniędzy publicznych nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić. Pomijając te niezbyt miłe wydarzenia, rok 2020 właśnie się skończył, a dla mnie minione 12 miesięcy z aparatem fotograficznym w ręku, jak zawsze były świetną odskocznią od codziennego życia i dały mi sporo satysfakcji.

W tak mocno okrojonym roku postanowiłem skupić moją uwagę na maszynach ze wschodu, które odwiedzają regularnie Midlands. Dodatkową atrakcją były samoloty latające na niskich wysokościach. W porównaniu do poprzednich lat był to bardzo skromny rok, ale mimo wszystko lepszy niż myślałem w marcu, kiedy można było się pomału żegnać z planami na 2020.

STYCZEŃ zaczął się dość mocnym uderzeniem, gdyż tego miesiąca Antonov An-124 odwiedził East Midlands aż 3 razy! Do tego pojawiła się rewelacyjna okazja uchwycić dwa An-124 w jednym kadrze – coś co wydawało mi się w UK nieosiągalne!

LUTY zupełnie przespałem, głównie przez złą pogodę i sporo pracy, a w MARCU i KWIETNIU udało mi się zapisać na matrycy kolejne Antki, tym razem An-12 w Birmingham.

MAJ i CZERWIEC to miesiące, kiedy dni zaczynają być już na tyle długie, aby można było fotografować cargo przylatujące do East Midlands. Codziennie po pracy przejeżdżałem obok lotniska, a więc zaglądałem tam w ciepłe i słoneczne wieczory. W maju pojawił się też kolejny Antonov An-124, którego fotografowałem jak nigdy dotąd – przylot, nocny postój i wylot. An-124, jak zawsze ściąga na EMA setki ludzi i muszę przyznać, że mi również ciężko się oprzeć, aby nie skorzystać z takiej okazji.

B767
B734
ATP
East Midlands Airport
B734
B767
B734
East Midlands Airport
B777
An-124
An-124
An-124
B767
Sikorsky S-76

LIPIEC zaowocował pierwszymi zdjęciami militarnymi tego roku – niezwykle późno jak na mnie, ale za to jakościowo wręcz rewelacyjnie. Oprócz wizyty w RAF Lakenheath spędziłem kilka ostatnich dni miesiąca na Mach Loop, gdzie spełnił się mój kolejny fotograficzny cel – Hercules latający na niskich wysokościach. Z cywilnych maszyn to kolejne Antki, tym razem An-26 w Birmingham, Ił-76 w EMA, a co najważniejsze, w końcu udało mi się zrobić zdjęcie An-124 odrywającego się od pasa z dymem w tle i w pięknym zachodzącym słońcu. Do tego momentu East Midlands było niezwykle intensywne jeśli chodzi o Antonov An-124 – 7 miesięcy i aż 5 wizyt!

An-26 (Birmingham)
An-26 (Birmingham)
An-26 (Birmingham)
F-15 (RAF Lakenheath)
Texan (Mach Loop)
Il-76 (East Midlands)
Il-76 (East Midlands)
An-124 (East Midlands)
An-124 (East Midlands)
An-124 (East Midlands)
An-124 (East Midlands)
Hawk (Mach Loop)
Texan (Mach Loop)
Chinook (Mach Loop)
Hercules (Mach Loop)

SIERPIEŃ zaczął się od kontynuacji fotografii w górach, ale tym razem z Walii wraz z załogą @PSAUKteam przenieśliśmy się w angielskie Lake District, gdzie na matrycę wpadł amerykański Osprey. Zaraz po powrocie z północy, podjechałem na EMA łapać wylatującego Ił-76 należącego do Silk Way Airlines (bardzo rzadki bywalec w naszych stronach). Resztę miesiąca spędziłem w Ukrainie, gdzie również udało się zrobić kilka zdjęć, w tym bazujące we Lwowie An-26.

We WRZEŚNIU odnotowałem powrót na Mach Loop, gdzie po raz kolejny odnotowałem na matrycy kilka Hawków i jak zawsze w tym przypadku sporo pięknych krajobrazów. Ważne jest to, że wciąż utrzymałem passę i nie było powrotu na pusto, co też mobilizuje do kolejnych wyjazdów.

PAŹDZIERNIK był kolejnym intensywnym miesiącem, tym razem w Birmingham. Oprócz kolejnej blachy An-12 i poniekąd standardowych An-26 dostałem prezent urodziny z okazji meczu Ligi Europy – Antonov An-74. Tłum jaki przyciągnął na lotnisko ten Antek przeszedł moje wszelkie wyobrażenie, ale z drugiej strony się nie dziwię, gdyż w UK bywa niezwykle rzadko. Dodatkowo jedna wizyta na Mach Loop zakończyła się ponownie z brytyjskim Hawk – nie narzekam, gdyż nie łatwo się je fotografuje, a każda praktyka jest bardzo cenna i będzie owocować na przyszłość.

W LISTOPADZIE nie miałem czasu i okazji na hobby, za to GRUDZIEŃ oddał to z nawiązką. Miesiąc rozpoczął się od dwóch wizyt An-12 Cavok Air, do których zawsze miałem pecha, a tym razem nie było inaczej. Również dwa razy miałem okazję fotografować lwowskiego An-26 należącego do Eleron Airlines, który cały czas nie pozwala sobie zrobić zdjęcia, jakie dałyby mi w pełni satysfakcję. Jednak los się do mnie uśmiechnął i w okresie między świętami a Nowym Rokiem udało mi się zrobić kilka zdjęć, które wcześniej z wielu powodów było niemożliwe i tak niemal ostatnim rzutem na taśmę w 2020 wykonałem jedne z najlepszych zdjęć An-12 jakie zrobiłem 🙂

Birmingham Airport
An-12 (Birmingham)
An-26 (Birmingham)
Saab 340 (Birmingham)
An-12 (Birmingham)
An-12 (Birmingham)
An-12 (Birmingham)
An-12 (Birmingham)
An-12 (Birmingham)
An-12 & An-26 (Birmingham)
An-12 (East Midlands)

I tak oto 2020 dobiegł końca, po powolnym starcie na kwarantannie, stało się to szybciej niż myślałem. Z tego miejsca chciałbym życzyć wszystkim szczęśliwego Nowego Roku oraz spełnienia marzeń!

Pozdrawiam

Przemek