Chciałbym Was dzisiaj zabrać w czasy imprez lotniczych, kiedy mogliśmy podejmować decyzję, na które pokazy chcemy się wybrać bo naprawdę było w czym wybierać.

15 czerwca postawiłem na Słonawy, miejscowość oddaloną ok. 4 km na północny – zachód od Obornik Wielkopolskich. Tam na lądowisku Obornickiego Stowarzyszenia Lotniczego odbył się ” X Piknik Lotniczy „.

Do wyboru był jeszcze piknik w Płocku, który właśnie powrócił do kalendarza lotniczych imprez, ale pomyślałem – sobota w Słonawach a w niedzielę Płock. Jeszcze przed przyjazdem do Słonaw wiedziałem, że w niedzielę nigdzie nie pojadę bo niestety wydarzył się śmiertelny wypadek, w którym zginął 58-letni niemiecki pilot Ralf Buresch. (Blu Sky). W Słonawach byłem pierwszy raz. Jest tam pas trawiasty o długości 600 metrów i szerokości 58 metrów w kierunku 11/29

Pokazy były bardzo kameralne . Zdjęcia robiłem na progu pasa 11, oraz po rozmowie z włodarzami lotniska również w strefie niedostępnej dla publiczności. Gościem specjalnym pikniku był Uwe Zimmermann, który swoją przygodę z lotnictwem zaczął jako mały chłopiec latając na szybowcach. Potem była licencja pilota i przygoda w Czechach, oraz szkolenie w pilotażu akrobacyjnym. Był również o włos od tragedii, kiedy jego Extra 200 runęła na lotniso w Zegrzu Pomorskim i uległa całkowitemu spaleniu. Od tego czasu Uwe lata na samolocie Extra 300L.

Uwe Zimmermann i jego Extra 300L
Podejście do pasa 11

Pokazy opuszczałem jako jeden z ostatnich. Nigdy nie mogę się nacieszyć zapachem lotniczej nafty 🙂 Zapraszam do mojej fotorelacji z pikniku.

Pozdrawiam Patryk :