Mi-12: radziecki helikopter-kolos

W roku 1965 Rosjanie rozpoczęli projekt budowy śmigłowca Mil V-12. Niezwykła maszyna miała być odpowiednikiem największych samolotów transportowych, ale z możliwością pionowego startu i lądowania. W wyniku tych prac powstał największy śmigłowiec świata – nigdy nie stworzono większego.

W połowie lat 60. w ZSRR zrodziła się nietypowa potrzeba – wojsko musiało znaleźć sposób na efektywne dostarczanie rakiet do silosów. Problem polegał na tym, że wiele z takich silosów znajdowało się w rejonach pokroju Syberii, z bardzo słabo rozwiniętą infrastrukturą drogową. Oczywiście można było użyć ogromnych transportowców, jak An-22 czy Ił-76. Samoloty te wymagały jednak dość długich pasów startowych, a o te było jeszcze trudniej niż o dobrej jakości drogi. Idealnym rozwiązaniem w tej sytuacji wydawał się śmigłowiec – wystarczyło tylko zbudować maszynę o odpowiednio dużym udźwigu. Radzieckie biuro konstrukcyjne Michaiła Mila podjęło się w 1965 roku zadania skonstruowania maszyny zdolnej przenosić ciężkie ładunki na duże odległości. Pierwszy prototyp nazwano Mil V-12 i miał on być zdolny unieść co najmniej 30 ton ładunku (niemal tyle, co waży tramwaj). Ponieważ nie istniał w owym czasie silnik, który byłby zdolny unieść gigantyczną maszynę na pojedynczym wirniku, konstruktorzy zdecydowali się na zastosowanie dwóch silników ze śmigłowca Mi-6, rozmieszczonych po obu stronach wielkiego V-12. Takie rozwiązanie miało jeszcze jedną zaletę – wszelkie dodatkowe elementy, jak przekładnie, połączenia i inne elementy silnika już istniały i nie trzeba było projektować wszystkiego od nowa. Ponieważ wirniki umieszczono na przypominających skrzydła stelażach po bokach olbrzymiego, niemal samolotowego kadłuba, Mil V-12 nazywany był „śmigłowcowym” odpowiednikiem An-22. Co ciekawe, nigdy wcześniej, ani później biuro konstrukcyjne Mila nie stworzyło śmigłowca o takim układzie wirników.

Prototyp wzniósł się w powietrze po raz pierwszy 27 czerwca 1967 roku. Nie uniósł się jednak na znaczą wysokość. Zawisająca nisko nad ziemią maszyna była targana kilkakrotnie wstrząsami, co doprowadziło do nagłego przyziemienia i uszkodzenia jednego z kół. Te niewielkie uszkodzenia zostały wykorzystane w celach propagandowych przez zachodnią prasę, która opisywała je jako bardzo poważne, a czasami wręcz jako katastrofę. Kilka lat później stworzono drugi, ulepszony prototyp, który wzbił się w powietrze w 1973 roku.

Maszynom Mil V-12 udało się ustanowić wiele rekordów, które do dziś pozostają niepobite. Między innymi V-12 dzierży rekord udźwigu przez śmigłowiec – uniósł 44205 kg na wysokość 2255 m oraz tytuł największego na świecie śmigłowca, jaki kiedykolwiek wzbił się w powietrze. Radzieccy konstruktorzy zostali nawet uhonorowani prestiżową nagrodą Sikorsky’ego za osiągnięcia w dziedzinie technologii tworzenia śmigłowców. Co ciekawe nagroda ta przyznawana jest przez amerykańską organizację non-profit. Gdyby Mil V-12 wszedł do służby, nosiłby oznaczenie Mi-12. Siły Powietrzne ZSRR nigdy się jednak nie zdecydowały na zakup maszyn. Powodów tej decyzji było wiele, ale głównym była zmiana strategii obronnej kraju, zgodnie z którą przenoszenie bardzo ciężkich rakiet w niedostępne rejony Rosji nie było już konieczne. Mi-12 był przy tym bardzo drogi, a wszelkie pozostałe zadania transportowe z powodzeniem mogły wykonywać śmigłowce Mi-6 i Mi-26. Potężny, radziecki kolos został więc ostatecznie pokonany przez swoich mniej spektakularnych, lecz tańszych i równie funkcjonalnych braci. Tytuł największego śmigłowca świata pozostanie jednak przy Mi-12 jeszcze przez długie lata, jeśli nie na zawsze.

Foto: Groningen Airport-Eelde

mi-12-smiglowiec-wiki-660x440

Dodaj komentarz

Kłopoty taniej linii lotniczej z Wielkiej Brytanii.

Brytyjskie, tanie linie lotnicze Flybe w tarapatach. Przewoźnik, który obsługuje także loty do Warszawy, odnotował w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrost strat sięgający ponad 40-stu milionów funtów. W ubiegłym roku było to 6,2 miliona funtów. Władze Flybe tłumaczą, że kryzys jest przyczyną zmniejszenia liczby pasażerów i popytu na loty krajowe. Dodatkowo na …

Magazyn „Nasze Strony” – kilka zdań o SkySpotting.net

„Uwielbiają oglądać samoloty. Jeszcze więcej radości daje im ich kolekcjonowanie. Wbrew pozorom nie mówimy o milionerach, którzy kupują kolejne odrzutowce.” – cytat. Magazyn „Nasze Strony” ukazujący się na terenie UK, na łamach swojej strony zamieścił kilka zdań na temat SkySpotting.net , co jest miłym zaskoczeniem dla nas. Pasja która łączy …

Aviavilsa

Aviavilsa – linia lotnicza specjalizująca się w przewozach Cargo. Siedziba firmy mieści się w Wilnie, bazą lotnicza jest Vilnius International Airport.  Firma została założona w 1998roku, pierwsze usługi Cargo wykonała w 1999r. Ogólnie zatrudnia 30 pracowników, w posiadaniu jest 2 sztuk An-26 a także 1 sztuki ATR-42 i własnie tego …

Oczami naszych czytelników : London Heathrow

Z nieukrywaną radością chcemy poinformować, iż na łamach internetowego magazynu spotterskiego Fly4Photo ukazał się przygotowany przez naszego kolegę Przemysława, artukuł  „Oczami naszych czytelników : London Heathrow”. Świetny opis lotniska, miejscówek i przykładowych fotek, zapraszamy do lektury, link poniżej :

A320 CEO Monarch

14 marca 2013 roku linia lotnicza Monarch Airlines odebrała swój Airbus A320 CEO o numerze reg G-ZBAA. Samolot przybył na lotnisko London Luton z Tuluzy, Francja. Lotnisko Luton jest bazą Monarch Airlines. A320 CEO Sharklets dołączył do floty 31 samolotów Monarch. A320 ceo nalezy do rodziny Airbus A320 Neo ( …

Poród na pokładzie

Pasażerka lecąca z Rosji do Armeni liniami Armavia, urodzila dziecko na pokładzie samolotu. Dziecko przyszło na świat na 2 godziny przed planowanym lądowaniem w stolicy Armeni, Erewaniu. Stewardessa zauważyła dziwne zachowanie 31-letniej pasażerki Arminy Babayan, po chwili okazało sie że kobieta zaczyna rodzić. Stewardessa Asmik Gevondyan powiedziala : „Cała nasza …

Wizz Air wraca na warszawskie Lotnisko Chopina.

Węgierska linia Wizz Air zacznie latać od 21 grudnia do Budapesztu z warszawskiego Lotniska Chopina – poinformował w poniedziałek przewoźnik. Linia przenosi to połączenie z podwarszawskiego lotniska w Modlinie. Wizz Air z lotniska w Modlinie do Budapesztu latał cztery razy w tygodniu. Tyle samo będzie rejsów z Lotniska Chopina. „Zmiana …

Awaria nad Newcastle.

18 września z Newcastle, o godzinie 12:45 wystartował MT6236, YL-LCA, A320-211, Travel Service Slovakia, na trasie NCL-PFO, lecz już po dwóch minutach lotu zawrócił na lotnisko. Przed wylądowaniem krążył nad Newcastle jeszcze około 20 minut. Z tego, co się dowiedziałem, powodem powroty tej maszyny były poważne problemy z hydrauliką i …

Pływające lotnisko w Londynie.

Firma architektoniczna Gensler zaproponowała brytyjskiemu rządowi wyjątkowo nietypowy pomysł na lotnisko. London Britannia Airport mogłoby stać się najciekawszym tego typu obiektem na świecie. Wprawdzie trudno jest obstawiać, jakie są szanse realizacji tego projektu, ale mocno trzymamy za niego kciuki. Zgodnie z nim, London Britannia Airport byłoby pierwszym w dziejach pływającym …

Rosyjski samolot lądował awaryjnie na Islandii. Groźba zamachu bombowego

Samolot należący do rosyjskich linii lotniczych Aerofłot lądował awaryjnie na Islandii z powodu groźby zamachu. Alarm wywołała anonimowa informacja, że na pokładzie maszyny znajduje się bomba – podaje Reuters. Boeing 767 z ponad 200 pasażerami na pokładzie leciał z Nowego Jorku do Moskwy. Według portalu Gazeta.ru amerykańskie służby otrzymały anonimową …

Ptaki w silnikach Falcona 20 na EGNV/MME

Dziewiątego sierpnia 2012 roku o godzinie 10:00 na lotnisku Durham Tees Valley podczas startu samolotu Falcon 20 o rego G-FRAI  firmy Cobham Aviation do silników wpadło stado szpaków. samolot niestety nie zdążył wyhamować i zjechał z końca w pasa. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Przez kilka godzin pas startowy był wyłączony z użytku, a wszystkie loty były przekierowywane na pobliskie lotnisko w Newcastle (NCL).

 

Na zdjęciu przygotowywania do zholowania samolotu z pola do hangaru.

Foto: Robert C. Ossowski „proffoto”

 

2 komentarze